Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

 :: TOPEKA :: CENTRUM

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Czw Lis 01, 2012 2:45 pm

Ruszyli powolnym spacerkiem, podczas którego Riley intensywnie zastanawiał się nad słowami Antonia. Miał takie dziwne wrażenie, że mają jakieś ukryte znaczenie. A może znów mimowolnie włączył tą swoją podejrzliwość?
-Twoje życie? Jesteś wróżką?
Zażartował sobie. Słowo czarownica, nie chciało mu przejść przez gardło. Zbyt dużo się o nich naczytał czy nasłuchał od dziadka.Były niebezpieczne, nawet bardziej niż Łowcy.
Po chwili stanęli przed drzwiami kawiarni, Wyglądała miło i po wejściu do środka faktycznie okazała się przytulna. Riley od razu podszedł zająć jakiś stolik koło kominka, żeby było jeszcze cieplej. Znów nabrał energii jaką posiadał rano zanim zrobiło się zimno. Widać był bardzo zależny od temperatury. Spojrzał na towarzysza.
-Miłe miejsce, prawda?
Skoro to on został zaproszony to teraz mógł chociaż dbać o konwersację.Przynajmniej tak wypadało.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Czw Lis 01, 2012 2:52 pm

Oczywiście słowa mężczyzny mogły wywołać poruszenie w istocie zrodzonej z magii jak na przykład Riley. Był on zrodzony z magii, wcześniej był człowiekiem teraz był skinwalkerem. Antonio nie wiedział jednak o drugiej naturze chłopca a chłopiec nie wiedział o prawdziwej naturze Anotnia, który słysząc pytanie jego towarzysza, zaśmiał się.
- Wiesz, podobno moja babcia potrafiła robić cuda. Mówiła, że ten szósty zmysł odpowiadający za magię, także się u mnie ujawni. Nie wiem ile w tym prawdy ale lubię w to wierzyć, czuję się wtedy bardziej... wyjątkowy. - Powiedział i po pewnym czasie weszli do przytulnej kawiarenki. Riley zaprowadził go do stolika w pobliżu kominka aby się nieco ogrzać. Ciekawe czy Antonio będzie miał możliwość kiedykolwiek ogrzać go w swoich ramionach. Toni by tego bardzo pewnie chciał.
- No masz rację. Całkiem to miło i przytulnie. To zamawiamy tą gorącą czekoladę? - Spytał z uśmiechem i zawołał kelnerkę gestem.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Czw Lis 01, 2012 4:19 pm

Miło że ktoś miał tak pozytywne mniemanie o stanie Riley'a. Ale lepiej niech na razie nie mówi o tym głośnio. Bo dla chłopaka ta sprawa jest jak jedna wielka rana. Więc pewnie w przeciwieństwie do Ardoura Tony nieprędko dowie się o tej drugiej stronie chłopca. Zwłaszcza, że po przejściach z ostatnich trzech dni Riley był wybitnie nieufny w tej sprawie.
- Wszystko dobre by poczuć się choć trochę lepiej...
Powiedział cicho smutniejąc nagle. On chciałby móc wierzyć że jest w nim coś bardziej wyjątkowego niż przekleństwo. Dobrze, że chociaż zrobiło mu się dużo cieplej i jeszcze ten zapach w pomieszczeniu który powodował ciepło rozchodzące się wewnątrz człowieka.
- Tak, chętnie.
Odpowiedział nieco wychodząc ze smutnego nastroju choc nadal nieco blado i jakby bez wielkiej radości. Gdy podeszła kelnerka zamówił gorącą czekoladę z bitą śmietaną, cynamonem i karmelem, którą bardzo im zachwalała.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Czw Lis 01, 2012 4:27 pm

Antonio tez nie był póki co taki szybki, żeby od razu mówić o swojej naturze chłopakowi. Jeszcze ten by się wystraszył gdyby nagle mężczyzna siła woli przesunął coś w tym pomieszczeniu przy użyciu prostego gestu i kilku słów. Nie chciał go odstraszyć, chciał go właśnie mieć blisko siebie.
- Tutaj masz rację. - Odparł i przyjrzał się dokładnie chłopakowi. Posmutniał, to było takie wyraźne, że aż Antoniemu serce zaczęło się krajać. Chciał go przytulić i wywołać uśmiech na jego twarzy. Czarownik musiał przełamać tą nieśmiałość i powściągliwość chłopaka co do nawiązywania nowych kontaktów. Zamówił to samo co chłopiec a już po kilku minutach, kelnerka postawiła przed nimi dwa kubki z tą gorącą czekoladą. Mężczyzna chwycił kubek, poczuł jak rozgrzany, parzy go w dłonie. Uniósł jednak kubek a kiedy miał go przed ustami, tak, że zakrywał on jego usta przed wzrokiem Riley'a szepnął jedno słowo a temperatura w kubku ustabilizowała się tak, żeby tą czekoladę można było pić. Upił więc łyk.
- Może zacznę od takich podstawowych pytań, okej? W końcu zaprosiłem Cię tutaj, żeby Cię poznać. Więc może na początek jaki jest Twój ulubiony kolor?

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Czw Lis 01, 2012 4:37 pm

Siedząc chwilkę Riley uświadomił sobie że jest nadal ubrany i robi mu się gorąco. Szybko zdjął czapkę i płaszcz pozostając w koszulce i bluzie. Chwilę później kelnerka przyniosła ich zamówienie. Dotknął kubka ale okazał się gorący, więc nasunął końcówki rękawów na swoje dłonie i dopiero złapał w nie czekoladę. Pachniała nieziemska pewnie smakowała jeszcze lepiej.
Upił kilka małych łyków nieco brudząc nos bitą śmietaną. Ale zrobiło mu się tak miło. Bo był tu a nie na dworze, gdzie wiała i prawdopodobnie zdążyło już zacząć padać.
Na zadane pytanie spojrzał na mężczyznę zastanawiając się chwilę.
-To właściwie trudne. Lubię brązowo-rudy, taki ciepły. Ale i tak wszyscy uważają że pasuje mi szary i błękitny co widać chociażby po moich ubraniach. Sam chyba bym ich nie kupił. Ale mam też dni gdy lubię czerwony.
Udzieliwszy odpowiedzi wziął kolejny łyk czekolady.
-A Twój?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Pią Lis 02, 2012 11:17 am

Na twarzy czarownika pojawił się delikatny uśmiech kiedy tylko Riley ubrudził swój nosek. Wyglądał tak strasznie słodko i Antonio nadal miał ochotę go objąć i przytulić do siebie. Słuchał go uważnie i starał się zapamiętać każde jego słowo, chciał się o niego w końcu starać więc dobrze poznać gusta chłopaka aby później mu się przypodobać.
- Mój? Ja właśnie lubię wszelkie odmiany niebieskiego i zielonego. Szczególnie lubię taki morski kolor. Przypomina mi on pewne wakacje w Hiszpanii w mieście San Sebastian kiedy jeszcze mieszkałem z rodziną w Florencji. - Odparł i posłał chłopakowi uśmiech. Upił łyczek gorącej czekolady i poczuł jak przyjemne ciepło rozlewa się po jego ciele. To było takie przyjemne i aż człowiek mógł się rozleniwić. Jakoś cieszył się, że siedzi tutaj, w tej kawiarence i rozmawia sobie z przystojnym chłopakiem.
- Jakie kwiaty lubisz? O ile lubisz. - Spytał i ponownie uniósł kubek do ust.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Pią Lis 02, 2012 11:48 am

No ale mógł mu zwrócić uwagę. Teraz Riley siedzi tak z brudnym nosem i może wygląda słodko, ale potem będzie się lepił. No tak zapamiętywanie co dana osoba lubi to pierwszy krok do sukcesu. W większości przypadków bardzo się to opłacało i zapobiegało przyszłym konfliktom.
-Morski to coś jak turkus?
Zapytał jakże rezolutnie. Bo dla niego morski kojarzył się tylko z ciemnym, prawie czarnym. W końcu całe życie w Wielkiej Brytanii widywał tylko takie jeziora i morze. Te o których mówił Antonio widywał tylko na zdjęciach.
-Kwiaty? Hmm to nie do końca same kwiaty, ale uwielbiam wrzosy. Przypominają mi o domu. O tym jak w weekendy jeździliśmy odpocząć na wrzosowiska do Szkocji.
Riley nieco się rozmarzył ale to tylko dlatego, że poniekąd tęsknił za domem. Którego tak naprawdę nie miał. Upił kolejnych kilka łyków pozostając w tym dziwnym stanie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Pią Lis 02, 2012 8:52 pm

Zbyt długo się tak Antonio nie mógł znęcać nad chłopakiem. Musiał się w końcu przemóc i powiedzieć Riley'owi, że ma brudny nos. Chciał jednak zrobić to efektownie. Uśmiechnął się do niego i sięgnął wskazującym palcem do jego nosa po czym zebrał bita śmietankę z jego nosa i oblizał palec.
- Tak, chodziło mi o turkus. Wolę jednak mówić, że jest to kolor morski - odpowiedział i wzruszył ramionami po czym znów upił kilka łyków gorącej czekolady. Niestety szybko mu się ona kończyła a nie chciał kończyć tez rozmowy z Riley'em.
- Patrz, ja tez byłem kiedyś w Szkocji. Trochę było to dawno i niewiele stamtąd pamiętam. W zasadzie to ja zwiedziłem niemalże cały świat więc... no mam pewne doświadczenie i znam wiele języków. Nie wiem jednak co mnie przygnało tutaj. - Zaśmiał się i spojrzał w te niesamowite, magiczne oczy Rileya.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Pią Lis 02, 2012 9:18 pm

Zarumienił się cały gdy Antonio zebrał bitą śmietanę z jego nosa. Ale musiał głupio wyglądać, wstyd! Ale mimo to mężczyzna się uśmiechał, więc może nie było tak źle? Swoją drogą teraz gdy już rozmawiali chwilę Riley zaczynał tracić tą swoją nieufność i zaczął dostrzegać fizyczne walory Antonia. Takie myśli spowodowały u niego tylko większy rumieniec. Dlatego szybko zakrył się szklanką, żeby nie wyjść na głupka.
-"Mój morski" jest prawie czarny...
Chciał poniekąd wyjaśnić dlaczego wcześniej zadał takie a nie inne pytanie. Bo teraz, poznawszy choć odrobinę Antonia, chciał by ten go zrozumiał i akceptował. Chciał mu się podobać.
-Właściwie ja tez jestem tu jakby przypadkiem...Może to jakieś przewrotne przeznaczenie?
Spojrzał mu w oczy z wręcz błagalna nadzieją na potwierdzenie tych słów. I nie to nie był żaden urok, po prostu z każdą minutą Antonio robił się coraz mniej obcy a przez to coraz bardziej cudowny.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Pią Lis 02, 2012 9:50 pm

Dla Antoniego to była sama słodycz. Dostrzegł to zawstydzenie, ten rumieniec i uważał, że to jest słodko, że chłopak jest takim słodkim ciasteczkiem, którego jednak nie chciało się zjeść a chciało się je po prostu mieć. W końcu nie mógł przecież zjeść Riley'a, było to takie niehumanitarne a poza tym raczej rozpuszczony w sokach trawiennych mu się nie przyda, prawda?
Spojrzał na chłopaka kiedy ten powiedział, że jest przypadkiem tutaj i nieco posmutniał. Antonio natychmiast chwycił jego rękę i spojrzał mu głęboko w oczy. Chciał go teraz pocałować, ale może wtedy wyjdzie na to, że wykorzystał sytuację? Nie chciał wyjść na wyzyskiwacza ale nie mógł też zmarnować takiej pięknej okazji. Przybliżył się do niego, ułożył dłoń na jego policzku i pogładził go po jego delikatnej skórze. Zbliżył usta do jego ust, poczuł jego gorący oddech na twarzy, który pachniał kakaem. Antoniemu aż zakręciło się w głowie od intensywności tego niesamowitego zapachu. W końcu nie wytrzymał. Musnął wargami, wargi chłopaka tylko po to aby po chwili czule wpić się w słodycz ciała chłopaka, z której chciał odebrać jak najwięcej. Pocałował go tak czule, tak namiętnie a zarazem tak romantycznie. W ten pocałunek włożył całe swoje serce... aż w końcu odsunął się od ust chłopaka i uśmiechnął do niego. Zaczął przesuwać kciukiem po jego policzku.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Pią Lis 02, 2012 9:58 pm

Nie wiedział, że stanowił dla Antonia tak uroczy widok. Chociaż po sposobie jak mężczyzna na niego patrzył mógł się przecież domyślać. I zdecydowanie Riley był fajniejszy gdy się go miało żywego. Chociaż czasami bywało z nim ciężko. Ale mniejsza z tym, ważne że Riley też coś w Antonio dostrzegał i że sytuacja wprost idealna.
Pocałunek był nieziemski. Nikt go nigdy tak nie całował i Riley właściwie nie sądził, że takie pocałunki są możliwe gdzieś indziej niż an filmach. Serce zaczęło mu bić jak oszalałe kiedy przymknął oczy i poddał się niezdarnie oddając pocałunek. Nie chciał tego kończyć, to uczucie w jego ciele było zbyt przyjemne żeby teraz je przerywać.
Ale w końcu się oderwali, chłopak podniósł swój nieco zamglony wzrok i też lekko się uśmiechnął. Położył swoją drobną dłoń na dłoni Antonia i pocałował go w policzek. Jak na Riley'a to była wiadomość o wielkim przekazie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Sob Lis 03, 2012 7:39 am

Uśmiechnął się czując dotyk jego dłoni oraz ciepło jego ust na swoim policzku. Było to dla niego niezwykle przyjemnym doświadczeniem, bo... poczuł coś do Riley'a od samego wejrzenia i szczerze mówiąc, chyba właśnie jego osoba zmusiła Antoniego do działań mających na celu odzyskanie swojej duszy, którą jak wiemy ma stracić w chwili śmierci. Owszem, zawarł pakt z demonem ale zastanawiał się czy nie zerwać takowego paktu, czy nie poświęcić mocy dla miłości, potencjalnej miłości.
- To było... nieziemskie - wymruczał i sam złożył subtelny pocałunek na policzku chłopaka. W zasadzie to teraz, jak go pocałował to postanowił nie tracić jeszcze mocy, chciał wszakże dać jak najwięcej przyjemności i wygodny nowemu obiektowi swych uczuć.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Sob Lis 03, 2012 7:48 am

Nawet widząc jak dużo radości sprawia Antonio, Riley czuł się nieco zawstydzony i skrępowany. To by był właściwie pierwszy raz kiedy ktoś zainteresował się nim, a nie to on wzdychał do kogoś nie mając szans na cokolwiek. Ale jak widać ten dziwny mężczyzna miał być dobrym wyborem. Zafundował chłopakowi Pierwszy Pocałunek o jakim nie zapomni prze resztę życia.
Nie wiedział jaką wewnętrzną batalię toczy właśnie jego towarzysz, więc chyba nieco w nieodpowiednim momencie postanowił się do niego przytulić. A trzeba wiedzieć, że jak Riley przekona się do przytulania kogoś, to potem traktuje go jak pluszowego misia i ciężko go przestawić na inną osobę. Bo w gruncie rzeczy dzieciak trochę uparty był. Schował twarz w piersi Antonia i wsłuchiwał się w jego serce. Zawsze ten dźwięk go uspokajał.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Go?? on Sob Lis 03, 2012 7:55 am

Natychmiast objął chłopca i przytulił go do siebie chcąc go ogrzać. Jedną dłoń ułożył na jego plecach a druga na głowie i zaczął go głaskać po włosach. W końcu pocałował go w czoło i uśmiechnął się do niego. To było takie przyjemne... nie czuł tego od czasów renesansu kiedy spędzał czas z miłością swego życia, Leonardem. Samym mistrzem renesansu, głównym przedstawicielem tej epoki. W końcu nie było tajemnicą, że da'Vinci był homoseksualistą, dla niektórych to było obrzydliwe ale jednak to, że był już tym gejem postrzegano lepiej jego wrażliwość. W końcu nie od dziś wiadomo, że jest taki stereotyp geja, który warunkuje go jako bardziej wrażliwy od heteroseksualnego mężczyzny.
- Wiesz co? Jest przyjemnie ale jednak... mm... jesteśmy w miejscu publicznym. - Wyszeptał mu do ucha i pocałował go w policzek.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Gość on Sob Lis 03, 2012 8:03 am

Fakt, że Antonio go przytulił tylko utwierdził Riley'a w przeświadczeniu, ze naprawdę jest nim zainteresowany. To rozlało w jego sercu dziwne ciepło. Ale nie chciał się go pozbyć. Cóż Tony miał przynajmniej jakieś doświadczenie i to z kim! A biedny Riluś nic, zero, nigdy nie był w związku nigdy nie miał doświadczeń na tle intymnym był zwyczajnie prawiczkiem w całkowitym tego słowa znaczeniu. I ten stereotyp wrażliwego geja... czy nie wystarczy spojrzeć na Riley'a?
Zdziwił się na słowa Antonia. Przecież są w XXI wieku, na świecie w wielu miejscach mogliby spokojnie wziąć ślub a on boi się go przytulać w kawiarni? Więc czemu go pocałował?
-Wiesz że mamy dwudziesty pierwszy wiek? I że w razie czego mogą mnie wziąć za dziewczynę?
To też prawda, gdy był mocno ubrany ludziom zdarzało się go mylić z płcią przeciwną.


[zt] Nawet nie będę zakańczał. Wybacz czekałem tydzień, potem sie pojawiłes obiecales odpisac i zamiast tego odpisałeś w innym temacie i sobie poszedłeś. Jak dla Riley gra nie miała miejsca i nigdy Cię nie spotkał, bo nie chcę sobie utrudniać dalszej rozgrywki. Szkoda, że tak wyszło Sad

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Cukiernio-kawiarnia "Home Sweet Home"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: TOPEKA :: CENTRUM

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach