Wierszokleta Sara

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wierszokleta Sara

Pisanie by Sara Wright on Sob Lut 02, 2013 11:09 pm

Na górze róże
Na dole fiołki
Chcę hamburgara
Ratunku.


avatar
Sara Wright

Liczba postów : 63
Join date : 30/01/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wierszokleta Sara

Pisanie by Theresa Philips on Sob Lut 02, 2013 11:41 pm



Bo kiedys zrobiłam ten lubiacz specjalnie dla Ciebie, bo chciałas i marudziłas na cebe rdowym, pamiętasz? Iznalazłam go i on jest łit lof for ju!


avatar
Theresa Philips

Liczba postów : 23
Join date : 26/01/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wierszokleta Sara

Pisanie by Lucyfer. on Sro Mar 06, 2013 5:26 am

Głęboką poezję tu dostrzegam... Ukryte marzenia o kwiatach, mieszające się z symbolicznym hamburgerem, mogącym być cibusacją* tychże kwiatów, a także głęboko zakorzenionych w ludzkiej naturze pragnień; dążenia do piękna, do bycia bliżej niego, a co za tym idzie - dążenia do doskonałości, obecnego przecież w całej naturze i całym wszechświecie. Jednocześnie nawiązuje do wierszy z pamiętników, jakie się kiedyś pisało, co definitywnie jest ukazaniem przez Autorkę mniej lub bardziej skrytych i uświadomionych marzeń o powrocie do dzieciństwa, o czym marzy przecież większość z nas. Do dzieciństwa, a może nawet jeszcze dalej - do korzeni, do samej istoty, do sedna naszego pochodzenia, do początków naszego rodu, bądź też nawet: do zarania naszego gatunku. Lub też - do Raju, utraconego tak wiele lat temu. Każdy z nas bowiem pragnie (choć większość nawet nie zdaje sobie z tego sprawy) powrócić do przyrody, do natury, do korzeni i zdrowego, naturalnego środowiska, w którym każdemu stworzeniu jest przecież najlepiej. Bo któżby chciał, na dobrą sprawę, żyć w betonowych ścianach, z dala od zieleni, odgłosów życia i piękna tego świata...? Może nam się wydawać, że wielu z nas tego właśnie pragnie: cywilizacji, techniki, tłumów, przez które nie można się przebić, idąc ulicą; jednak wcale tak nie jest na dobrą sprawę. Środowisko, w którym przyszło nam żyć w dwudziestym pierwszym wieku jest wynaturzone, choć sami je sobie stworzyliśmy, ludzie są wynaturzeni i kompletnie skrzywieni w stosunku do tego, jacy byliśmy z całą pewnością na początku naszego istnienia. Jednak nasze umysły mają gdzieś głęboko zapisaną informację o tym , jak powinno być, jak nasze życie powinno wyglądać i teraz mniej lub bardziej świadomie tęsknimy właśnie z tym, jednocześnie nie mając siły i odwagi zrezygnować z wygód tego wynaturzenia, jakie sami sobie stworzyliśmy, przez co tak strasznie cierpimy, podświadomie starając się z tego wyrwać. Stąd rozpaczliwe "ratunku!" w ostatnim wersie niniejszego dzieła, tak nagle dosłowne i wręcz raniące czytelnika swym krzykiem i nieoczekiwanym, przeraźliwym złamaniem rytmu wiersza. To wołanie o pomoc, która nigdy nie nadejdzie, błaganie o nią... I jednocześnie ukazanie załamania i braku nadziei na lepsze jutro tym zaskakującym złamaniem rytmu.
Przepiękny wiersz. Głęboki i religijny, a jednocześnie nawiązujący do teorii Darwina i do całej ewolucji, nawołujący ludzkość do opamiętania się.
Jestem wzruszona.

*cibus (łac. według translatora google) - jedzenie

zabierz mi ktoś moją głupawkę, bo nie wytrzymię...


I have raised from fire





avatar
Lucyfer.

Liczba postów : 57
Join date : 23/10/2012

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wierszokleta Sara

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach